Magia Świąt…

Karp pływa jeszcze w wannie, czekając cierpliwie aż stanie się ozdobą Wigilijnego stołu. Choinka ubrana, cieszy oko najbardziej gdy zapadnie zmrok. Bije blaskiem migocących lampek i łaskocze przyjemnie nozdrza domowników swym leśnym zapachem. Pierniczki są już upieczone, bo muszą przecież kilka dni poleżeć by nabrać odpowiedniej kruchości. Będą kruche o ile coś z nich jeszcze zostanie. Nie tylko dzieci lubią podjadać, ja robię to ilekroć przechadzam się do spiżarki. Otwieram pudełko i upajam się przyprawą korzenną, która z niego wypływa. Lukrowane są dobre, jednak moje serce przepadło dla tym pokrytych czekoladą. Sama przecież rozpuszczałam tabliczkę oblizując palce jak mała dziewczynka.

Pieczone placki, babki i makowce. Wędzone wędliny i pieczony schab. Smażona ryba i śledź w oleju. Jak ja lubię ten Świąteczny Czar. W radiu od kilku tygodni rozbrzmiewa radosne ,,Jingle bells” Franka Sinatra. A w supermarketach, jak co roku, gdy jeszcze większość ludzi śledzi losy cmentarnych kwiatów, z półek znikają smutne znicza i wiązanki dając miejsce radosnym bombkom, łańcuchom i kolorowym światełkom.

Święta, czas radości i spokoju. Od lat kojarzą mi się one z rodzinną atmosferą. Z przygotowaniami do czegoś miłego, co daje ciepełko w sercu. Dla mnie to niezwykłe spotkanie z rodziną, czasem tą dalszą, z którą na co dzień nie ma się dobrego kontaktu, bo praca, dom i bieżące sprawy. Święta to czas na pauzę, totalne wyciszenie. Pomimo tej krzątaniny i przygotowań tony jedzenia, której i tak nikt nigdy nie zjada przez dwa dni to czas by zatrzymać myśli na chwilę, na czymś co sprawia nam radość.

Bycie razem. Bo to jest tak naprawdę najważniejsze. Ta cała Magia Świąt na tym właśnie polega. Od zawsze Święta spędzamy w wielkim rodzinnym gronie. To daje naprawdę wiele pozytywnej energii, gdy wspólnie siedzimy, rozmawiamy i kolędujemy. W zeszłym roku nie cieszyło mnie nic. Drżałam każdego dnia o życie dziecka, które nosiłam pod sercem a  całe Święta spędziłam leżąc w łóżku. W tym roku jest inaczej i być może dlatego tak bardzo mnie one cieszą, bo rok temu nie było mi dane przeżyć tego jak zawsze. W tym roku Święta spędzamy już we czwórkę. I choć córeczka nie będzie z nich nic pamiętała to i tak są one dla mnie wyjątkowe. To Jej pierwsza Gwiazdka i pierwsza Choinka, Wigilia też pierwsza. Spędzimy ją wszyscy razem.

Przeżywając pewne doświadczenia, dziś w tej całej bieganinie świątecznej mam chwilę refleksji dla tych, których ta cała Magia Świąt nie cieszy, bo ze swoim cierpieniem i strachem nie są w stanie przeżywać tej wielkiej radości jaką daje Boże Narodzenie. Mówię tu o ludziach starszych, samotnych, dotkniętych chorobami, którzy cierpią a rodzina często się od nich odwraca, gdy Ci tak bardzo jej potrzebują. Mówię również o bezdomnych, którzy nie pamiętają nawet co to znaczy ubierać choinkę. Mówię o rodzinach strażaków, ratowników medycznych, policjantów i górników, którzy codziennie narażają swoje życie dla innych i często nie wracają już ze służby bo oddali to życie by ratować czyjeś, inne. Dla nas Święta są radością bo mimo wszystko rodzina jest w komplecie ale często za ścianą u kogoś innego w tym dniu jest rozpacz, tragedia i żałoba.

Cieszmy się tym co mamy, że możemy spędzić Czas Świąteczny w rodzinnym gronie. Dziękujmy za to, że dane nam jest być razem, cieszyć się sobą. Często dla nas rzeczy tak zwyczajne i oczywiste dla kogoś są dalekie od spełnienia. Dziękujmy za to, że każdego dnia mąż wraca z pracy a dzieci są zdrowe. Dziękujmy za szczęście, ciepło, bliskość, miłość i nie bójmy się jej okazywać, nie tylko w Święta, lecz na co dzień.

,,,,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>